Jak przestać odkładać swoje cele na później?

12:40 san surfen 0 Comments


Żyjemy w świecie, w którym wszyscy chcą wszystko szybko. Na już. Na teraz. Jednak oczekiwanie natychmiastowej nagrody może być bardzo zgubne. Szczególnie jeśli chodzi o pracę nad sylwetką. Brakuje nam cierpliwości przez co często szybko się poddajemy. Dobrym przykładem tego są postanowienia noworoczne. Wiele osób właśnie wtedy postanawia wziąć się za pracę nad sobą. A Ty? Przyznaj się, czy choćby pamiętasz jeszcze co postawiłaś sobie za cel na ten rok? Ile z tego udało Ci się zrealizować? Jeśli już dawno zamiotłaś swoje postanowienia noworoczne pod dywan, to nie jesteś jedyna. Według badań przeprowadzonych przez University of Scranton w Stanach, jedynie 8 % ludzi dotrzymuje swoich postanowień noworocznych. Według mnie, powód jest dość prosty. Nie realizujemy wyznaczonych sobie celów, ponieważ nasza "nagroda" odkłada się w czasie. Długo pracowałaś na ciało, które masz teraz - złą dietą, alkoholem, nieprzespanymi nocami, brakiem ruchu... Nie oczekuj więc, że zrzucisz to wszystko poprzez pochodzenie na siłownię przez tydzień. I - co najważniejsze - że utrzymasz sylwetkę, którą uda Ci się po pewnym czasie wypracować jeśli nie zmienisz swoich nawyków. Nie twierdzę, że to łatwe. Sama nadal zmagam się z przeciwnościami i pracuję na to czego pragnę. Ale przestałam już się spieszyć. Wolę żeby efekty były trwałe, a zmiany wprowadzane powoli. Najważniejsze jest, aby się nie poddawać i przestać odkładać, bo NIGDY nie będzie idealnego czasu, by coś zrealizować.

Jeśli Ty też czujesz, że za bardzo pobłażasz sobie w kwestii odkładania celów na lepszy moment, wypróbuj tych 5 sposobów, aby zacząć działać już teraz:

1) Podziel swój cel na kilka mniejszych
Jednym z powodów, dla których odkładamy coś na później jest poczucie, że cel jest zbyt ambitny, wręcz przytłaczający. W takiej sytuacji warto nasz CEL podzielić na kilka mniejszych. Będą to nasze KROKI do celu. Niech nie będą zbyt duże, bo wtedy wciąż będą wydawały Ci się nieosiągalne. Powiedzmy, że chcesz schudnąć 10 kg. Niech Twoim deadlinem będzie 6 miesięcy. Miesięcznie musisz wtedy chudnąć ok. 1,6 kg. Jest to jak najbardziej realistyczny cel. Wiedząc, że Twoim miesięcznym celem jest 1,6 kg, wyznacz sobie kroki, które musisz podjąć w każdym tygodniu, aby udało Ci się go zrealizować. Zaplanuj zakupy spożywcze, ilość treningów w danym tygodniu. A potem skup się na jednym kroczku na raz. Niech Twoje cele stają się częścią Twojego życia, ale niech nie pochłaniają wszystkich Twoich myśli i działań. Zarezerwuj sobie czas na każdy kroczek, tak jakbyś umawiała się z kimś na ważne spotkanie. To jest Twój czas, nie do ruszenia, kiedy pracujesz na swoje cele.

2) Nagradzaj się
No dobra, mamy już nasz cel, kroki i kroczki. Teraz czas na nagrody. Niech i one będą małe, większe i jedna duża. Nagradzaj się po każdym tygodniu. Jeśli udało Ci się zrealizować wszystkie kroczki na ten tydzień, zrób sobie jakąś drobną przyjemność. Np. długą kąpiel w pianie, przy świecach, z relaksującą muzyką. Poprawisz sobie samopoczucie i będziesz chciała kontynuować swoją przygodę. Po osiągnięciu celu miesięcznego możesz np. wybrać się na zakupy albo na masaż. Po 6 miesiącach będziesz 10 kg lżejsza i szczęśliwsza, bo będziesz bardziej zwracać uwagę na swoje potrzeby. Gdy cel zostanie osiągnięty daj sobie dużą nagrodę. Moja koleżanka np. po osiągnięciu swego celu zrobiła sobie tatuaż, który bardzo chciała mieć. Może nie jest to coś czego chcesz Ty, ale pomyśl co już od jakiegoś czasu chciałaś mieć lub zrobić, ale zawsze odkładałaś, bo nie był to odpowiedni moment (ponownie odkładanie na później, hmm?;)) i zrealizuj to właśnie wtedy.

3) Oszukuj siebie
Jesteś dziś zdemotywowana? Nie chce Ci się iść pobiegać? To nie. Ale załóż strój do biegania i buty. Pochodź tak trochę, a potem możesz go zdjąć. Są jednak spore szanse, że jak już się ubierzesz, to głupio Ci będzie nie pójść pobiegać. "Dobra pójdę, ale zrobię dziś 1 km i wracam do domu." Jeden nie brzmi strasznie, prawda? Być może faktycznie zrobisz 1 km i wrócisz do domu. Jednak prawdopodobnie pobiegniesz dalej. Jak już zaczniesz się ruszać, to stwierdzisz, że może jednak zrobisz 2 km, itd. Nie ważne ile ich zrobisz, ważne że ruszyłaś lenia. Ok, może i musiałaś trochę siebie oszukać, ale jestem pewna, że nie będziesz tego żałowała;)

4) Znajdź kompana
W towarzystwie jest zabawniej! Czujesz również większą odpowiedzialność za realizowanie swoich celów, bo jest ktoś, kto zmotywuje Cię do działania. Zresztą, kiedy jesteś umówiona z koleżanką na trening, to głupio powiedzieć "nie przyjdę, bo kanapa mnie wciągnęła." Będziecie wzajemnie napędzać się do działania, a po zajęciach pilatesu możecie razem wyskoczyć na kawę.

5) Przebywaj z ludźmi, którzy Cię motywują
Nie musi nim być jedynie osoba, z którą ćwiczysz. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi, którzy Cię inspirują. Osobami nastawionymi na sukces i wcale niekoniecznie w tej samej dziedzinie, nad którą właśnie pracujesz. Niech będą to osoby, które wiedząc o Twoich celach, będą pytały jak Ci idzie i pochwalą Twoją ciężką pracę. Znajdź też blogi i książki osób, które dają Ci pozytywnego kopa do działania i czytaj je w wolnym czasie.

Te sposoby da się zaaplikować również do innych celów, nie muszą być to koniecznie odchudzanie czy fitness, Są jednak skuteczne, dlatego zachęcam również Ciebie do ich przetestowania.



You Might Also Like

0 komentarze: